Historia kina

    Historia kina Wenus sięga 1944 roku, kiedy to postanowiono utworzyć dla niego siedzibę przebudowując zniszczoną synagogę. Jednakże nie było ono dla Pszczyny kinem pionierskim. Pierwszym tego typu budynkiem, który znajdował się przy obecnej ul. Bednarskiej, na początku XX wieku był Teatrem Świetlnym (Lichtspiele). Jego nazwa przed wojną została przemianowana na kino Wanda, a wspomnienia o nim można znaleźć w dwóch numerach pszczyńskiego „Orędownika kulturalnego” z 1990 i 1991 roku. Właścicielem był Pan Gajda. Kino proponowało wówczas filmy nieme, a w czasie seansów, pod ekranem przygrywało trio smyczkowe lub orkiestra składająca się z fortepianu, skrzypiec i perkusji. Sala była podzielona na parter i balkon, tam bilety były droższe. Co ciekawe, w połowie sensu przez pomieszczenia przechodziła jedna z bileterek, która specjalnym przyrządem odświeżała powietrze. Czytelnicy „Orędownika”, którzy dostarczyli do redakcji informacje o swoich młodzieńczych spotkaniach z tym kinem, zachwalali atrakcyjność filmów i atmosferę. Sala była mała, ale przytulna. Mieściła 195 miejsc, z czego niestety 40-50 miejsc nie zapewniało dobrej widoczności. Pozostawało zatem 150 siedzeń, co według architektów, którzy przygotowywali w 1941 roku projekt budowy nowego kina, było niewystarczające dla potrzeb mieszkańców miasta. 1942 roku, po ukończeniu przebudowy synagogi, która w 1939 roku została podpalona przez zmuszonego do tego miejscowego kupca, kino Wanda zostało zamknięte. Dopiero w latach 60’ budynek dawnego kina został zajęty przez Klub Spółdzielczy. Obecnie znajduje się tam Galeria 13-stka i chociaż po remoncie, lokal zmienił swoje oblicze, to nadal w jego formie architektonicznej można dostrzec ślady dawnego kina. 

    Proces przebudowy synagogi został dokładnie opisany przez Sławomira Pastuszkę w serii artykułów zamieszczonych na portalu internetowym „Głosu pszczyńskiego”. Zawierają one pełną historię narodzin kina Wenus, od pisma ówczesnego burmistrza Pszczyny do Okręgowego Wydziału ds. Filmu (1939 rok) o zaopiniowanie pomysłu urządzenia nowoczesnego kina, aż po informację z 1942 o planowanym zakończeniu prac. Dzierżawcą ustanowiono właściciela kina Wanda – Pana Gajdę. Podczas remontu zadbano o zatracenie oryginalnej architektury synagogi, pozostawiając jedynie dwie głowice pilastrów na ścianie zachodniej. Pozwolę sobie przywołać fragment opisu prac budowlanych:

    „Przebudowa uwzględni w możliwie największym stopniu istniejącą substancję. (…) od strony placu (od strony ulicy Bramkowej – przyp. autora) budynek zostanie rozbudowany o 4 metry do przodu i w tej części znajdzie miejsce hala, toalety, schody na balkon, biuro, warsztat, pokój dla personelu oraz kabina projekcyjna. Całość będzie wykonana jako solidna budowla z otynkowanej cegły, dach pokryty zostanie dachówką karpiówką – pasującą do istniejącego dachu. Wszystkie gzymsy i pilastry będą pomalowane na biało, pola między kolumnami zostaną pokryte surowym tynkiem monachijskim. Dach zostanie zachowany w istniejącej formie. Drzwi wejściowe obudowane zostaną płytami z piaskowca, po obu stronach będą też lampy z kutego żelaza. Oba okna toalet też otrzymają ozdobną kutą kratę. Wnętrze będzie skromne, godne swego celu. Podłoga hali oraz trzy stopnie podejścia będą pokryte płytami z naturalnego kamienia z regionu Solnhofer, tak samo jak trzy ościeża wejść do hali. Schody na balkon będą pokryte kamieniem tarasowym, podłogi toalet i ściany kafelkami. Pozostałe podłogi – deskami podłogowymi. Wszystkie wymagane okna i drzwi będą wykonane z drewna sosnowego, standardowej konstrukcji i lakierowane. Jedynie główne drzwi wejściowe będą wykonane z drewna dębowego. Występ balkonu, także schody balkonowe – konstrukcja z żelazobetonu”1

    Po obu stronach ekranu zaplanowano również wnęki na głośniki. Łącznie nowe kino miało posiadać 282 miejsca. Co ciekawe ekran nie był wtedy jeszcze panoramiczny, więc znajdował się niżej, dzięki czemu po obu jego stronach i po bokach sali wisiały lampy w kształcie lilii. Do lat 70’ architektura kina prawdopodobnie nie uległa zmianie. W latach 50’ kino nosiło nazwę 1 Maja, w późniejszym czasie dopiero zmieniono ją na Wenus. 

    Wraz z remontem kina w latach 70- tych ubiegłego wieku, czyli w okresie PRL-u, zmienił się wygląd kina: usunięto z sali lampy w kształcie lilii, przebudowano balkon tworząc z niego jednolity półokrąg, zmodernizowano fotele zmniejszając ich ilość do 180. Tylną ścianę sali wyłożono wygłuszającym obiciem, a na bocznych zamontowano miedziane formy w kształcie gwiazd, mające poprawić akustykę. U dołu ścian i na balkonie zamontowano drewniane płyty boazeryjne, a podłogę z drewna zastąpiono linoleum. Zaokrąglony balkon zyskał oświetlenie na całej długości i miedzianą obręcz. W głównej hali odmalowano ściany, a nad drzwiami wejściowymi zamontowano półokrągły karnisz, z którego zwisała kurtyna z grubego aksamitu okalając drzwi. Pusty plac przed kinem zadaszono blaszaną wiatą, podtrzymywaną przez wysunięty do przodu filar, gdzie przeniesiono gabloty. Na wiacie ustawiono wówczas napis Kino Wenus. Z zewnątrz kino prezentowało niezbyt przemyślaną rewię pstrokacizny i szarości. Jednakże zarówno przed remontem jak i po nim widzów w kinie nie brakowało. Seanse kinowe były jedną z bardziej popularnych form rozrywki. Filmy wyświetlano przy pełnej sali a kolejki do kasy kina sięgały rynku. Krzesła na sali nie raz dostawiano, co było zabronione ze względów bezpieczeństwa. Z czasem jednak kino się zmieniało. Mniejszą wagę przywiązywano do wnoszenia na salę przez klientów trunków wysokoprocentowych, co było podobno nagminne podczas przeglądów kina Kina Nocnego.  Historie o tym co działo się pod koniec lat 70’ i przez lata 80’ w kinie, zmieniły jego wizerunek na bardzo długo. Jednakże kolejni właściciele w latach 90’ chcieli spróbować zmienić ten obraz.

    Druga połowa lat 80-tych i początek lat 90- tych przyniósł szaloną popularność kaset wideo a następnie poszerzenie oferty telewizji. Miało to dramatyczny wpływ na popularność kina w Polsce. |W roku 1989 Państwowa instytucja filmowa „Silesia” zrezygnowała z zarządzania kinem Wenus. Pierwszy z dzierżawców bardzo szybko zrezygnował z prowadzenia kina. Kino Wenus zamknięto. Nie było chętnych do jego prowadzenia. Od roku 1991 kinem kierowali Barbara i Mirosław Nowińscy. Poszerzono ofertę obiektu wykorzystując jego naturalne możliwości. W sali kina zagrały takie zespoły jak Voo Voo, Kazik, Gang Olsena, Dzioło. Datą przełomową nie tylko dla kina Wenus ale w ogóle dla kin w Polsce była premiera filmu „Park Jurajski”. Od 1993 roku kino odżyło. Dobra passa trwała, a wraz z kolejnym drobnym remontem, obok kasy pojawił się pierwszy sklepik. Zakupiono maszynę do prażenia popcornu, stosy chipsów i coca-coli, co zostało doskonale przyjęte przez widzów.  Niestety w 2000 roku nadszedł kryzys. Powodem był pojawienie się kin wielosalowych. Specyfika dystrybucji filmów powodowała, że drogie kopie filmowe w pierwszej kolejności trafiały właśnie do nich. Firmy dystrybucyjne pozwalały kinom wielosalowym samodzielnie decydować o długości okresu wykorzystywania przez nich kopii. Pszczyńscy widzowie zbyt długo czekając na premierę w swoim kinie, woleli ją obejrzeć w innym mieście. Mimo to organizowano letnie, tanie seanse dla dzieci, tzw. Lato z duszkiem kina Wenus, które cieszyły się niebywałą popularnością. Były dofinansowane przez Urząd Miasta, jak i również otrzymały wsparcie od lokalnych przedsiębiorców, np. cukierni, które przed seansami rozdawały słodkości setkom dzieci. Stworzono wówczas recepturę czekoladowego popcornu, który bardzo zasmakował wielu widzom. W 2006 roku przeprowadzono kolejny remont, który miał współgrać z nowym charakterem kina jako miejsca nie tylko spotkań filmowych, ale również różnego rodzaju koncertów. W tym celu powołano do życia Klub Jama. Zmiana wizerunku kina obejmowała przebudowę głównego holu, gdzie kasę rozbudowano i połączono ze sklepikiem i małą gastronomią. Część podłogi parteru sali, znajdującą się pod balkonem, wyrównano budując podest. Umożliwiło to zamianę starych foteli na sofy i stoliczki. Pod ekranem znalazła swoje miejsce rozkłada na czas koncertów scena. Na zewnątrz kina również wprowadzono zmiany. Placyk pod wiatą został ogrodzony parkanem i pojawił się tam mały ogródek z oczkiem wodnym oraz stojącymi obok niego stoliczkami. Rozpoczęto sprzedaż alkoholu, co poszerzyło kinowe menu. W klubie Jama grały m.in. zespoły Alkoholica, DonGóralesko i Grubson. Miały miejsce koncerty blusowe i poezji śpiewanej. Organizowano imprezy housowe i dancehollowe oraz Jam Session z udziałem miejscowych muzyków. Dużą popularnością cieszył się mini-festiwal Pszczyński Urock, który aktywizował lokalnych muzyków zarówno z gatunku rocka jak i bardziej mu odległych. Każdy bilet na Urock był oddanym na danego wykonawcę głosem, a połowa wpływów z wejść przeznaczona była na nagrody dla zespołów. W kinie Wenus miał też miejsce seans filmu „Nosferatu: symfonia grozy” wraz z muzyką na żywo, a także Przegląd Filmów Rosyjskich. Również śląskie westerny Józefa Kłyka miały swoje projekcje. Niestety w 2010 roku kino zostało zamknięte.

 

Serdeczne podziękowania dla Józefa Kłyka, Aleksandra Spyry, Barbary i Mirosława Nowińskich
za udostępnienie materiałów i podzielenie się informacjami, bez których ten artykuł nie mógłby powstać. 

W oparciu o:

http://www.glospszczynski.pl/historia/67-pszczynskie-synagogi-cz-6
http://www.glospszczynski.pl/historia/82-pszczynskie-synagogi-cz-7
http://pszczyna.naszemiasto.pl/artykul/kino-wenus-w-pszczynie-archiwalne-zdjecia-jozef-klyk,1694151,artgal,t,id,tm.html
Sławomir Pastuszka: Śladami Pszczyńskich Żydów. Pszczyna: 2013